Fot. Dr Dorota Kwiatek-Rożek i dr Dorota Jakubczyk, źródło: pro science
Biotechnologia jest powszechnie uznawana za jeden z najbardziej ryzykownych sektorów gospodarki. Choć udane projekty przynoszą gigantyczne zyski, droga do sukcesu jest długa, kosztowna i niepewna. Przytłaczająca większość badanych cząsteczek i terapii odpada na etapie badań laboratoryjnych lub klinicznych. W konsekwencji naukowiec może spędzić kilka lat w laboratorium i stworzyć związek chemiczny, który nigdy nikomu się nie przyda i nie stanie się początkiem nowego leku. W zakulisowej terminologii naukowej nazywamy to „syntezami do szuflady”. O tym, jak ich unikać, rozmawiam z dr Dorotą Kwiatek-Rożek i dr Dorotą Jakubczyk z Centrum Biologii Chemicznej w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu.
Fot. Dr Dorota Kwiatek-Rożek i dr Dorota Jakubczyk, źródło: pro science
KOMENTARZE